Afterplay
„Afterplay” w Teatrze Współczesnym, czyli Czechow po przejściach, Krzysztof Malcher, Oczy.Mag, 14.09.2026r.

Chyba trzeba zacząć od tego, że największą pułapką „Afterplay” Briana Friela jest literacki punkt wyjścia. Sonia z „Wujaszka Wani” spotyka Andrieja z „Trzech sióstr”, więc łatwo byłoby zrobić z tego popis znajomości Czechowa albo kolejną wariację na temat niespełnienia. Bogdan Michalik, reżyser nowej premiery Teatru Współczesnego, wybiera inną drogę. Interesuje go przede wszystkim spotkanie dwojga ludzi, którzy nauczyli się opowiadać o swoim życiu tak, żeby jeszcze dało się z nim… wytrzymać.

Nie sequel, tylko rozmowa

Friel nie dopisuje Czechowowi dalszego aktu w dosłownym sensie. Wprowadza dwie znane postaci do moskiewskiej, zapuszczonej kawiarni wiele lat po wydarzeniach z oryginalnych dramatów i pozwala im rozmawiać. O przeszłości, o tym, co się nie udało, ale też o wersjach siebie, które oboje zbudowali na użytek innych. To tekst o ludziach w średnim wieku, którzy już wiedzą, że nie wszystko da się naprawić, ale nadal próbują zachować godność. Czarny humor pokazuje jak absurdalne potrafią być mechanizmy obronne, kiedy człowiek nie chce dopuścić do siebie prawdy. Znajomość Czechowa pomaga wychwycić dodatkowe warstwy, ale nie jest warunkiem wejścia w spektakl. „Afterplay” to także samodzielna i precyzyjnie napisana opowieść o samotności i potrzebie bliskości.

Krzywkowska i Jakus duet doskonałości

Spektakl trwa „zaledwie” 70 minut i opiera się wyłącznie na Monice Krzywkowskiej oraz Mariuszu Jakusie. Michalik słusznie nie szuka dla nich efektownych skrótów. Najważniejsze są rytm rozmowy, pauzy, drobne zmiany tonu i kolejne wersje prawdy, które bohaterowie podsuwają sobie nawzajem. Krzywkowska buduje Sonię jako kobietę zdyscyplinowaną, ostrożną i pozornie dobrze przygotowaną na spotkanie z przeszłością. Pod kontrolą szybko zaczyna jednak ujawniać się zmęczenie oraz głód zwykłej czułości. Jakieś takie wewnętrze napięcie, że coś co bardzo chciałby zrobić, ale nie powinna. Jakus prowadzi Andrieja przez komizm, niezręczność i narastające rozczarowanie. Nie robi z niego figury wyłącznie żałosnej – pozwala mu być jednocześnie śmiesznym, irytującym i przejmująco ludzkim. Najlepsze momenty tej pary nie wynikają z wielkich wyznań. Dzieją się wtedy, gdy jedno z bohaterów próbuje ukryć emocję, a drugie już je… zauważyło.

Mała scena, duża stawka

Scenografia Julii Skuratovej pozostaje realistyczna: stolik, stare krzesła, naczynia, futerał ze skrzypcami. Nie konkuruje z aktorami ani nie zamienia spektaklu w dekoracyjną rekonstrukcję epoki. Reżyseria światła i muzyka, w której pojawiają się współczesny jazz oraz utwory Tomasza Stańki, rozszerzają ten kameralny świat o lekko nierzeczywisty wymiar.

Początek wymaga od widza cierpliwości. „Afterplay” nie zaczyna się od dramatycznego wydarzenia i nie przyspiesza tylko po to, by utrzymać uwagę. Michalik prowadzi spektakl w rytmie rozmowy, która dopiero z czasem odsłania swoją stawkę. To decyzja ryzykowna, ale uzasadniona – im mniej efektów, tym mocniej wybrzmiewają pęknięcia w opowieściach bohaterów.

Co zostanie po waszym spotkaniu?

„Afterplay” nie jest nostalgiczną wizytą u Czechowa. To spektakl o tym, co przychodzi później: po wielkich planach, po rozczarowaniach, po latach tłumaczenia sobie własnych wyborów. Brian Friel nie daje bohaterom łatwego pocieszenia, a Michalik nie próbuje go dopisać. Zostawia widza z pytaniem, czy druga szansa zawsze musi oznaczać zmianę życia. Czy czasem wystarczy, że ktoś wreszcie wysłucha naszej historii bez konieczności jej upiększania? A może wystarczy odpuścić i niech się toczy?

„Afterplay” to kameralny, bardzo aktorski spektakl. Wystarczą dwie postaci, dobrze napisany dialog i uczciwość wobec tego, że dorosłość rzadko wygląda tak, jak miała wyglądać. Spektakl Briana Friela w reżyserii Bogdana Michalika miał premierę 9 i 10 września 2026 roku na Scenie w Baraku Teatru Współczesnego. W obsadzie występują Monika Krzywkowska i Mariusz Jakus. Szczegóły oraz kolejne terminy przedstawień są dostępne na stronie teatru.

Deklaracja dostępności